Kompleksy i brak akceptacji własnego ciała – jak niska samoocena blokuje satysfakcję w sypialni?

Kompleksy i brak akceptacji własnego ciała – jak niska samoocena blokuje satysfakcję w sypialni?

W udanym, dającym satysfakcję życiu seksualnym nie chodzi o idealne proporcje, perfekcyjne ciało czy nienaganny wygląd. Prawdziwa bliskość karmi się obecnością – byciem „tu i teraz”, pełnym zanurzeniem w zmysłach i odczuwaniu. Niestety, żyjemy w kulturze bombardującej nas nierealistycznymi kanonami piękna, w której ciała z instagramowych filtrów stają się fałszywym punktem odniesienia. W efekcie w KP Gabinety Psychoterapii coraz częściej spotykamy pacjentów, których największym hamulcem w sypialni nie jest brak miłości do partnera czy problemy zdrowotne, ale kompleksy i głęboki brak akceptacji własnego ciała.

Kiedy gasną światła, zamiast odprężenia pojawia się paraliżujący lęk przed oceną. Niska samoocena potrafi skutecznie zamknąć drzwi do rozkoszy, odcinając nas od tego, co w seksualności najpiękniejsze – od naturalnego instynktu i czystej przyjemności.

Czym jest spectatoring? Gdy w sypialni stajesz się widzem

W psychologii i seksuologii zjawisko to ma swoją bardzo konkretną nazwę: spectatoring (od angielskiego słowa spectator – widz). Oznacza ono sytuację, w której podczas aktu seksualnego jedna z osób (lub oboje) mentalnie „wychodzi ze swojego ciała” i zaczyna obserwować siebie z boku, przyjmując rolę surowego recenzenta.

Zamiast skupiać się na dotyku partnera, na cieple jego skóry czy narastającym podnieceniu, osoba dotknięta spectatoringiem zadaje sobie w głowie raniące pytania: „Jak teraz wygląda mój brzuch?”, „Czy w tym świetle widać mój cellulit?”, „Czy moja twarz nie wygląda niekorzystnie?”, „Czy nie ruszam się zbyt niezgrabnie?”. W tym momencie sypialnia przestaje być bezpieczną przestrzenią bliskości, a staje się sceną, na której trzeba zagrać idealną rolę pod presją lęku przed odrzuceniem.

Jak kompleksy odcinają nas od ciała i blokują orgazm?

Nasz mózg to najważniejszy narząd seksualny. Aby mogło dojść do podniecenia, a w konsekwencji do orgazmu, układ nerwowy musi przełączyć się w stan relaksu i bezpiecznego poddania się bodźcom. Kiedy jednak w głowie uruchamia się proces samokrytyki i skanowania własnych niedoskonałości, mózg odczytuje tę sytuację jako zagrożenie.

Konsekwencje spectatoringu i niskiej samooceny dla fizjologii są natychmiastowe:

  • Spadek libido: Ciągłe napięcie i lęk przed tym, że partner dostrzeże nasze mankamenty, sprawiają, że zaczynamy unikać intymności. Ochota na seks drastycznie maleje, bo kojarzy się on ze stresem, a nie z przyjemnością.
  • Odcięcie od sygnałów z ciała: Kiedy cała uwaga jest skoncentrowana w głowie (na analizowaniu wyglądu), sygnały płynące z receptorów czuciowych są ignorowane. Dotyk partnera przestaje być odczuwany jako podniecający.
  • Blokada orgazmu: Osiągnięcie szczytu wymaga emocjonalnego odpuszczenia kontroli. Osoba, która stale kontroluje swoją postawę i wygląd, nie jest w stanie wejść w stan pełnego rozluźnienia, co drastycznie utrudnia lub całkowicie uniemożliwia przeżycie orgazmu.

Droga do wolności – jak pomaga psychoseksuologia?

Przełamanie mechanizmu spectatoringu i odbudowanie relacji z własnym ciałem to proces, który rzadko udaje się przeprowadzić w pojedynkę. Kompleksy są bowiem głęboko zakorzenione w naszych dawnych doświadczeniach, przekazach rodzinnych czy kulturowych.

W takich sytuacjach nieocenionym wsparciem jest profesjonalna pomoc. Seksuolog w Krakowie pracujący w naszym zespole pomoże Ci dotrzeć do źródła tych blokad. Terapia z obszaru psychoseksuologii nie polega na ocenie, lecz na nauce powrotu do własnego ciała. Podczas spotkań pracujemy nad przeformułowaniem negatywnych przekonań na swój temat, rozwijaniem uważności zmysłowej (mindfulness w sypialni) oraz oddzieleniem poczucia własnej wartości od wyglądu zewnętrznego.

Twoje ciało nie jest obiektem do oglądania i oceniania – jest Twoim domem i narzędziem do odczuwania radości, bliskości i przyjemności. Zasługujesz na to, by czuć się w nim wolno i bezpiecznie, szczególnie w tak intymnych momentach. Pozwól sobie pomóc i odzyskaj radość ze sfery intymnej.


Nie musisz decydować sam(a)

Umów się na primeira konsultację. Pomożemy Ci dobrać nurt i terapeutę, który najlepiej wesprze Cię w drodze do zmiany.



Zadzwoń